Pirania na kolację

Recenzja

Piranię na kolację chwyciłam łapczywie z półki księgarni wybierając coś na samotną podróż po Polsce. Książka nie tylko umiliła mi samotne wieczory, ale zdopingowała do dalszego odkrywania bliższych i dalszych zakątków.

Podróż życia młodego małżeństwa trwała 4 lata i przez ten czas odwiedzili z grubsza Amerykę Północną, Południową, Australię i Azję.

Odkrywanie kolejnych fragmentów na mapie świata, historie poznanych ludzi i ich kultury, jak i porównianie wszystkiego do polskich realiów, oczywiście porywają, prowadzą fabułę, ale to nie one są najciekawszym elementem. Historię poznajemy oczami Magdy, kobiety która podróżuje z mężem Tomaszem. Opisywane wzloty i upadki, szczęście i pojawiające się na drodze przeciwności losu to najcenniejsza lekcja dla tych, którzy sami pragną spróbować takiego życia. Życia bez stabilnego zatrudnienia, zamiany etatu na nieprzewidzianą przygodę i dorabianie w razie potrzeby. Jak sobie w takich sytuacjach poradzić? Nie ma na to odpowiedzi, ale dzięki takim pozycjom jak ta, możemy dowiedzieć się jak z tym poradzili sobie inni.

Jako kobieta wczuwałam się w różne trudne dla Magdy sytuację, często związane z kobiecymi przypadłościami, wstydem. Podziwiam i uczę się z jej zapisanych słów. Ostatnią historię przeżywałam podwójnie, ze względu na własne wspomnienia z podobną sytuacją.

Ale czy faktycznie po takich wrażeniach można wrócić do “normalnego” życia? Chciałabym to kiedyś sama sprawdzić.

Książka wydana jako reportaż serii Sport i Turystyka z wydawnictwa Muza. Oby więcej takich pozycji, nie można się od niej oderwać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *